Wygrana p. Dziubaków i unieważnienie umowy – to musisz wiedzieć!

„JAKI NOWY ROK, TAKI CAŁY ROK” – WSZYSTKO WSKAZUJE, ŻE WYGRANA PAŃSTWA DZIUBAKÓW Z 3 STYCZNIA TEGO ROKU STAWIA PRZYSŁOWIOWĄ KROPKĘ NAD „I” DLA JEDNEGO Z NAJPOPULARNIEJSZYCH TEMATÓW OSTATNIEGO ROKU JAKIM BYŁ SZEROKO POJĘTY „TEMAT FRANKOWY”, A ZACYTOWANE POWIEDZENIE ZDAJE SIĘ IDEALNIE WPISYWAĆ W TREND POZYTYWNYCH ROZSTRZYGNIĘĆ NA RZECZ KREDYTOBIORCÓW. W ARTYKULE PODSUMUJEMY NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE I ODPOWIEMY NA PYTANIE: CO ZROBIĆ W NOWYM ROKU Z KREDYTEM FRANKOWYM?

 

Słowem przypomnienia – sprawa Państwa Dziubaków, którą 3 stycznia rozstrzygnął Sąd Okręgowy w Warszawie to ta sprawa, w której Sąd zadał pytania prejudycjalne do TSUE, na które odpowiedzi poznaliśmy 3 października ubiegłego roku (sprawa C-260/18). Już po wyrku TSUE widoczny był kierunek, w którym powinny pójść rozstrzygnięcia sądów polskich, który został przypieczętowany w omawianym wyroku z 3 stycznia br.

UNIEWAŻNIENIE UMOWY

W wydanym wyroku Sąd Okręgowy w Warszawie przychylił się do pozwu i unieważnił umowę kredytu indeksowaną do franka szwajcarskiego zawartą przez Państwa Dziubaków z Raiffeisen bankiem. Sąd podzielił argumentację kredytobiorców i uznał, że:

  • bank nie informował kredytobiorców o faktycznym ryzyku kursowym jaki wiązał się z zawarciem umowy kredytu;
  • umowa kredytu zawiera postanowienia, które są abuzywne (niedozwolone);
  • te postanowienia nie były indywidualnie uzgodnione z kredytobiorcami – Państwo Dziubak nie mieli możliwości negocjowania zapisów umowy;
  • postanowienia abuzywne stanowią tzw. główne świadczenie stron, a skoro w prawie polskim nie ma przepisów, które mogłyby zastąpić postanowienia uznane za niedozwolone, umowa musi zostać unieważniona.

Sąd potwierdził więc to, co wprost wynika z wyroku TSUE z 3.10.2019 r., o którym szerzej pisaliśmy tutaj i tutaj. Uznał, że całe ryzyko związane z umową kredytu leżało po stronie kredytobiorców, a kwestionowane zapisy doprowadziły do nierównowagi kontraktowej stron i wprowadzenia przez bank klauzul sprzecznych z dobrymi obyczajami.

W trakcie trwania podstępowania bank podnosił, że Sąd powinien oddzielnie ocenić samą indeksację kredytu, a oddzielnie kwestię odesłania do tabel banku przy ustalania kursu franka. Bank wywodził, że wprawdzie indeksacja odnosi się do świadczeń głównych stron umowy kredytu, ale postanowienia dotyczące odesłania do tabel banku już nie. Z tego powodu – według banku – umowa nie mogłaby zostać unieważniona. Sąd nie przychylił się jednak do tej argumentacji banku. W ustnym uzasadnieniu wyroku (wciąż czekamy na sporządzenia uzasadnienia na piśmie) prowadzący sprawę sędzia Kamil Gołaszewski wskazał, że zawarta w umowie klauzula indeksacyjna stanowi główne świadczenie stron i określa przedmiot umowy, a za wadliwy uznać należy zarówno mechanizm indeksacji jak i postanowienia odnoszące się do tabel banku dotyczących ustalania kursu franka.

BRAK INFORMACJI O RYZYKU

Sąd zwrócił szczególną uwagę na kwestię braku należytego poinformowania kredytobiorców o ryzyku jakie wiąże się z zawarciem umowy indeksowanej do kursu waluty obcej. Sąd podkreślił, że bank powinien w sposób jasny pokazać kredytobiorcom czy umowa może być dla nich niekorzystna w przyszłości. Jak ustalono w trakcie postępowania, bank przekazał Państwu Dziubak jedynie informacje, że z powodu zmiany kursu rata kredytu może wzrosnąć o 20 – 30 %. Nie przekazał im jednak informacji, jak wpłynie to na wzrost wysokości pozostałego do spłaty kapitału, nie poinformował też kredytobiorców, że w dłuższej perspektywie kurs franka jest nieprzewidywalny (przykładowo 3 lata przed zawarciem umowy kurs franka był o 50 % wyższy).

Sąd powołał się też na stanowisko Sądu Najwyższego, który już wcześniej stwierdził, że gdyby kredytobiorca został prawidłowo poinformowany o faktycznych ryzykach płynących z umowy odnoszącej się do waluty obcej, to nigdy zapewne takiej umowy kredytowej by nie zawarł.

HIPOTEKA I UPRZYWILEJOWANIE BANKU

Co ważne, warszawski Sąd Okręgowy wprost stwierdził, że ustalenie nieważności umowy kredytu skutkuje zwolnieniem nieruchomości z ustanowionej na rzecz banku hipoteki oraz z konieczności dalszego spłacania kredytu.

Na co jeszcze zwrócił uwagę Sąd? W ustnym uzasadnieniu wyroku Sąd zauważył ponadto, że w momencie zawierania umowy banki znajdowały się na uprzywilejowanej pozycji, gdyż w razie niewypłacalności kredytobiorcy mogły skorzystać z bankowego tytułu egzekucyjnego bądź nakazu zapłaty z ksiąg bankowych. Mając więc takie możliwości egzekucji bank z premedytacją wprowadził w błąd kredytobiorców.

STANOWISKO RPO

Po wyroku TSUE w proces Państwa Dziubaków włączył się Rzecznik Praw Obywatelskich. Z udostępnionego stanowiska RPO w sprawie wprost wynika, że w pełni popiera on argumentację kredytobiorców i TSUE wskazując, że unijna Dyrektywa 93/13 (która była przedmiotem wyroku TSUE) wiąże państwa członkowskie i wyznacza cel – standard ochrony konsumenta., jaki państwa członkowskie mają osiągnąć. Rzecznik jasno wskazuje, że w jego ocenie postanowienia umowy dotyczące zasad uruchomienia kredytu oraz sposobu spłaty kredytu, wskazujące zasady ustalania kursów kupna i sprzedaży waluty CHF, na podstawie których bank ustala kwotę kredytu i wysokość rat kapitałowo – odsetkowych, są klauzulami abuzywnymi. Rzecznik zauważa ponadto, że orzecznictwo TSUE jednoznacznie klasyfikuje postanowienia umowy dotyczące wymiany walut jako postanowienia określające główne świadczenia stron.

RPO wskazuje, że w chwili zawarcia umowy kredytobiorcy nie byli w stanie ocenić wysokości własnego zobowiązania, a zatem skutków i ryzyka ekonomicznego wynikających z zawartej umowy kredytu, a kwestia ustalania kursu waluty, po jakiej przeliczane były zobowiązania kredytobiorców pozostawała w wyłącznej decyzji banku co prowadziło do ponoszenia całości ryzyka kursowego przez konsumentów (kredytobiorców).

Rzecznik podsumował, że stwierdzenie nieważności umowy mieści się w zakresie sankcji, jaką unijna Dyrektywa 93/13 przewiduje w związku z wykorzystaniem przez przedsiębiorcę nieuczciwych postanowień umownych, szczególnie w świetle wymogów dotyczących prewencyjnego i odstraszającego charakteru sankcji.

CO WIĘC ZROBIĆ Z KREDYTEM FRANKOWYM?

Biorąc pod uwagę nie tylko komentowany wyrok w sprawie Państwa Dziubaków ale wyraźnie widoczny kierunek, w jakim kształtują się ostatnie orzeczenia sądów w sprawach „frankowiczów” na postanowione pytanie można już chyba odpowiedzieć tylko tak: wnosić pozew.

Oczywiście, nikt nie zmusza nas aby korzystać z przysługujących nam praw. Każdy z nas może spłacać kredyt jak dotychczas. Warto jednak zadać sobie pytanie: po co?

W kolejnym artykule omówimy kwestię sposobu rozliczenia stron po unieważnieniu umowy kredytu i rozwiejemy wątpliwości czy bank może skutecznie domagać się odszkodowania za korzystanie z kapitału. Już dziś zapraszamy do lektury!